Diagnostyka NBI Nowa broń w walce z nowotworami górnych dróg oddechowych

Możemy wygrać z nowotworem, jeżeli wystarczająco szybko odkryjemy, że zaczął się rozwijać.

Im wcześniej uda się zaobserwować podejrzane zmiany, tym większa szansa na szybkie zastosowanie odpowiedniej terapii i skuteczne leczenie. Niestety im dłużej nowotwór będzie rósł, tym gorzej: nieprawidłowe komórki zaczną zajmować sąsiednie tkanki, mogą dostać się do układu krwionośnego, a następnie wraz z krwią krążyć po całym ciele (co powoduje powstanie przerzutów) i coraz trudniej będzie go leczyć.

Dlatego tak ważne dla naszego zdrowia, a wręcz życia jest rozpoznanie jak najwcześniejszych sygnałów tego, że w organizmie zaczyna się dziać coś złego.

dowiedz się więcej

Jak wygląda badanie i co można zdiagnozować podczas niego

Po wywiadzie lekarskim pacjent siada na fotelu laryngologicznym – może wygodnie oprzeć głowę na specjalnie wyprofilowanym zagłówku. Lekarz przy pomocy atomizera podaje do jam nosa znieczulenie (lidokainę). Wygląda to dokładnie tak samo jak wówczas gdy używamy kropli do nosa w sprayu.

Znieczulenie ma za zadanie nie tyle zniwelować ból (ponieważ oglądanie dróg oddechowych za pomocą fiberoskopu jest bezbolesne), ale zlikwidować odruch wymiotny. To nieprzyjemne odczucie pojawia się zawsze gdy jakikolwiek ciało obce (w tym przypadku fiberoskop) dociera do gardła.

Następnie specjalista przystępuje do badania. Fiberoskop obsługuje jedną ręką (przypomina to nieco korzystanie z pada podczas grania na Play Station) i włączając od czasu do czasu filtr NBI obserwuje każdy zakamarek błony śluzowej. Tłumaczy pacjentowi co widzi na ekranie. Jeśli jest to możliwe, a pacjent wyrazi taką chęć, może sam obejrzeć wnętrze swoich dróg oddechowych.

dowiedz się więcej